Nie da się powiedzieć, że nie lubi się teatru. Dla każdego z nas kryje on w sobie coś innego. To tak jak patrząc przez to samo okno, każdy z nas dostrzega różne rzeczy – tak patrząc na tę samą scenę jedna osoba dostrzeże piękne kostiumy, inna wspaniałą grę, inna dekoracje, a kolejna jeszcze coś innego.

Powoduje to przenoszenie swoich wrażeń na innych, wdawanie się w dyskusję, ocenianie. Z biernego widza człowiek stanie się aktywnym członkiem społeczeństwa. Spektakle teatralne to nie tylko świetna zabawa dla najmłodszych, kształtowanie ich wrażliwości i wyobraźni.

Teatr oraz zajęcia teatralne mogą stanowić nie tylko wspaniałą rozrywkę ale w niesamowity sposób otwierają przed ludźmi nowe możliwości. Przełamuje lęki, buduje poczucie własnej osobowości, kształtuje i pielęgnuje poprawną mowę, rozwija wyobraźnię i intelekt, daje możliwość ciągłego obcowania w różnych grupach.

Poprzez ich interaktywny charakter wciągamy dzieci w fabułę spektaklu. Tego uczą się dzieci ze świetlicy w Strachominie, już kilka razy można było zobaczyć tych małych a zarazem wielkich aktorów. Potrafią zagrać swoim ciałem jak również wcielić się w postacie kukiełkowe, a po za kulisami w oczekiwaniu na występ nie widać u nich tremy.

Przez ten zabieg widz jeszcze bardziej wchodzi w świat teatru, wiedząc że ma wpływ na to, co za chwilę się wydarzy. Coraz częstsze wyjścia na scenę sprawiają, że dziecko staje przed obcymi rówieśnikami zupełnie nieskrępowane, bez tremy. Świat wyobraźni staje się przez to dla niego jeszcze bliższy. A im bardziej go pozna, tym większy użytek zrobi z niego w przyszłości, w dorosłym życiu.

 

Instruktorzy Monika Zielińska i Marcelina Ciach