Postanowiliśmy wykorzystać piękną aurę i wybraliśmy się na spacer po okolicy. Wszystko byłoby wspaniale, gdyby nie maleńkie muszki, które chciały nas „pożreć żywcem”.

Przed spacerem jednakże zaklinaliśmy lato, robiąc letnie drzewka.

Ale jak!!! Gałązki powstały z odbitych rąk dzieci.

Jaka była frajda podczas malowania małych rączek!!

Okazało się bowiem, że dzieci na dłoniach mają łaskotki.

Śmiechu było co nie miara… No i można było się troszkę, ale to troszkę pobrudzić…:)