Czyżby „Tłusty Czwartek”? Nie. To przecież wtorek i zajęcia kulinarne w naszej świetlicy.

Tym razem dzieci samodzielnie przygotowały faworki, starsze dziewczynki zagniotły ciasto, wałkowały i wycinały chrusty.

Maluchy nie były gorsze, również się spisały, wywinęły wszystkie wycięte faworki.

Nawet nasza najmłodsza Milenka z pomocą Bartka dzielnie pracowała.

Wszystkie zrobione przez dzieci chrusty smażyła jedna z mam, pani Ewa Makaś, za co jej dziękujemy.

A smak? No cóż, był wyśmienity i faworki bardzo szybko znikały z talerzy.

 

Instruktor Monika Zielińska